Winny się musi znaleźć!
Ostatnie wydarzenia sportowe, a dokładnie emocje po meczu Polska- Słowenia, bardzo jaskrawo pokazały naszą narodową przywarę. Cokolwiek by się złego nie wydarzyło, nie szukamy winy w sobie, tylko w ludziach obok. Przyczyna porażki zawsze się znajdzie, podobnie jak osoba za taki rozwój sytuacji odpowiedzialna. W przypadku piłkarzy baty spadły na trenera, jakoś nikt nie zauważył, że ten człowiek nie sklonuje się i nie zacznie grać za 11 zawodników.
Od razu kojarzy mi się powiedzenie: „dajcie mi człowieka, paragraf na niego zawsze się znajdzie”. Skrytykować, oczernić, opluć jest łatwo i wyjątkowo lekko wielu naszym rodakom to przychodzi, obiektywne spojrzenie na sprawę to już o wiele rzadsza sytuacja. Choć wiele się w naszej polskiej rzeczywistości zmienia, to zjawisko wciąż nie traci na aktualności i występuje u przedstawicieli wszystkich klas społecznych. Nie jest ono także obce przedstawicielom szeroko pojętej opinii publicznej. Coraz częściej fakty i prawda zastępowane są opiniami mocno bazującymi na emocjach. W końcu sprostowanie zawsze można później zamieścić.
Im więcej takich sytuacji jak ta, która jaka miała miejsce ostatnio w świecie sportowym, tym bardziej mi przykro, bo to jawny dowód na to, że mocni jesteśmy w gębie, wciąż nie uczymy się na błędach i mamy poważny problem z wyciąganiem wniosków. Obwiniając cały świat za swoje porażki i niepowodzenia, wiele w tym świecie nie zwojujemy. Za to może pojawić się kolejny przykry dla nas stereotyp, obśmiewający wadę może nie całego narodu, ale dość sporej jego części.
Katarzyna Koczwara
Tagi: Polacy, Polska, socjologia, społeczeństwo














Odpowiedz.