Strona główna » Czytasz

William Young „Chata”

18 maja 2009 Komentowano 4 razy

Co zrobić, gdy dostaje się list, którego nadawcą jest Bóg? Jak się zachować, gdy dostaje się zaproszenie do miejsca, z którym związane są dramatyczne wydarzenia, w którym zabito ukochane dziecko? Czy taki list jest wyjątkowo perfidnym żartem, czy jednak znakiem, że czas uporać się z traumą przeszłości?

Mackenzi Allen Phillips nie może pogodzić się ze śmiercią swojej najmłodszej córki Missy. Tajemniczy list od Taty zaprasza go do chaty, w której prawdopodobnie została brutalnie zamordowana Missy. Mack podejmuje ryzyko i jedzie do tego miejsca. Tam odbywa niesamowitą podróż w głąb siebie, zmaga się ze swoimi lękami, przekonaniami, weryfikuje stereotypowe wyobrażenie Boga z jego czystą postacią. Odkrywa sens wiary na nowo, przewartościowuje swoje  życie. Próbuje po ludzko zrozumieć to co boskie.

Mack w chacie obcuje zarówno z Bogiem – Tatą, pod postacią zdecydowanie inną, niż wszystkie wyobrażenia o Bogu znane  z opowieści, malarstwa, sztuki. Towarzyszy mu również Jezus oraz Duch Święty. Cała Trójca pokazuje mu, czym jest czysta, bezwarunkowa miłość i oddanie. Mack spotyka także Anioły i personifikacje boskich cech – takich jak mądrość.

Wizyta Macka w chacie powoduje w nim głęboką przemianę, która ma pomóc jego bliskim pogodzić się z tragedią, która ich dotknęła.

„Chata” zaskakuje, pobudza do myślenia, zmusza do odejścia od myślenia schematami. Myślę, że cokolwiek by o tej książce nie napisać, jej odbiór jest jednak uzależniony od światopoglądu czytającego, otwartości umysłu i pewnego dystansu. Odważnych do odbycia podróży do Chaty i siłą rzeczy swojego wnętrza, odsyłam do tej lektury.

Katarzyna Koczwara

Podziel się:
  • Wykop
  • Facebook
  • Blip
  • Flaker
  • Grono
  • Twitter
  • del.icio.us
  • MySpace
  • Digg
  • Google Bookmarks
Tagi: , , ,

Podobne artykuły

wykop.pl

Komentowano 4 razy »

  • ewelina napisał/a:

    W maju br. zginął mój kochany brat. Książka “Chata” pomogła mi zrozumieć sens mojego istnienia, pogodzić się ze stratą mojego brata. I chyba nie boję się ani życia ani śmierci. Wszędzie jest dobrze tam gdzie jest Bóg, Jezus i Sarayu. Jeśli coś lub ktoś mnie zrani lub kogoś z moich najbliższych jeszcze raz przeczytam “Chatę” i jeszcze raz powiem, że pomogła im ulżyć w cierpieniu.

  • Sara napisał/a:

    Tak, książka chyba najbardziej trafia do osób, które straciły bliską osobę i zastanawiają się nad sensem istnienia Boga. I w “Chacie” znajdują odpowiedź. Jest mi teraz o wiele, wiele łatwiej.

  • henri napisał/a:

    To wspaniała i ważna książka. Jej lektura daje ogromną siłę i nadzieję każdemu, kto tylko chce ją otrzymać.

  • klded napisał/a:

    Właśnie skończyłam czytać;)To książka dla wszystkich,bo każdy z nas ma swoja ”chatę”…I dla tych,którzy kogoś stracili i dla tych,którzy przechodzą przez tzw”ciemność”.Polecam!!!

Odpowiedz.

Dodaj swój komentarz poniżej. Możesz także dopisać się do kanału RSS.

Staraj się trzymać tematu i nie spamuj.

Możesz użyć takich tagów:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Aby uzyskać swój globalnie dostępny avatar zarejestruj się: Gravatar.