Strona główna » Słuchasz

Off Festival 2007 – relacja

25 sierpnia 2007 Nie ma komentarzy

Po powrocie z II edycji Off Festivalu nie mam żadnych wątpliwości – już niedługo to będzie jedno z najważniejszych i najlepszych wydarzeń muzycznych (i nie tylko zresztą) w Polsce, a kto wie, czy nie w Europie.

Pomysłodawcy i dyrektorowi artystycznemu – Arturowi Rojkowi – udało się zrobić to, czego moim zdaniem w Polsce brakowało – urządził festiwal, na który zjechali ludzie, którzy po prostu wiedzą, o co chodzi. Jedni czekali na Architecture in Helsinki, drudzy na Ściankę, jeszcze inni nie mogli się doczekać pokazów filmów Sasnala. Co ich zatem łączyło? – to, że każdy wiedział, po co tu jest. Miałam wrażenie, że nikt nie znalazł się na Offie przypadkowo.

W sumie ponad 40 zespołów, ogromna różnorodność prezentowanych gatunków i 10 tysięcy wspaniałych ludzi.
Zachwycił mnie koncert O.S.T.R. Pewnie dlatego, że słyszałam go po raz pierwszy, a wcześniej nie wierzyłam, że można na poczekaniu wymyślać wcale niegłupie teksty i jeszcze przy tym rozruszać o godzinie 15 większą część publiczności. Oczywiście nie zawiodło mnie Pogodno – jak dla mnie jeden z naszych najlepszych “koncertowych” zespołów. Już na próbie dali popis swoich umiejętności. Publiczność nie mogła się doczekać koncertu, ale zespół nie kazał im długo czekać, bo już przed zapowiedzią wyszedł na scenę. Plusem ich występu było to, że nie starali się za wszelką cenę promować swej nowej płyty, co z kolei zrobiła Kasia Nosowska. Na jej koncercie widać było grupę wiernych fanów, których w ekstazę wprawia chyba już sam widok wokalistki na scenie. Nieważne już co śpiewa, oby tylko to była ona. Jednak większość osób raczej nie znała nowej płyty i nijak gardła zdzierać ani bawić się na występie Nosowskiej nie mogła. Kolejny świetny koncert to Bassisters Orchestra w nieziemskim składzie: Mazolewski, Moretti, Bunio, Emade i Fisz na wokalu ze swoimi tekstami. Najbardziej “egzotycznie” zabrzmiała folkowo-awangardowa Kapela ze Wsi Warszawa – na mnie osobiście już wrażenia wielkiego to nie zrobiło. Że tak powiem – troszkę mi się przejadło. Ale rozumiem entuzjastyczne reakcje ludzi, bo sama jeszcze niedawno byłam zafascynowana taką muzyką i ogromne wrażenie robiła na mnie sama idea tworzenia takiej muzyki.
Jeśli chodzi o zagraniczne gwiazdy, bo tak trzeba nazywać zagraniczne zespoły, które wystąpiły na Offie to dla mnie najlepszym koncertem okazał się Architecture in Helsinki. Świetna taneczna muzyka, dobry kontakt z publicznością. Udowodnili, że można grać ambitnie, występować na festiwalach muzyki alternatywnej, a przy tym nie rezygnować z mocno tanecznych, momentami niemal dyskotekowych rytmów. Dobre iLiKETRAINS i Electrelane, których jednak fanką wielką nie jestem, więc opieram się tu raczej na obserwacji i opiniach innych. Mnie nie powaliło na kolana, ale widziałam i takich których powaliło dosłownie i byli w stanie zrobić chyba wszystko, żeby tylko chwilę dłużej słuchać tych zespołów.

Ale Off Festival to nie tylko muzyka. To również Międzynarodowe Targi Wolontariatu – zjechało na nie około 200 wolontariuszy z Polski i zagranicy, byli ciekawi goście, których zapraszano również między występami zespołów na scenę, aby opowiadali o tym, co robią i promowali wolontariat. To również Święto Radości Dzieci – na podopiecznych domów dziecka i świetlic środowiskowych czekało mnóstwo atrakcji, m.in. jazda konna, nauka żonglerki, malowanie, przedstawienia, pokazy sztuk walki, a wszystko to za darmo.

W tym roku program imprezy został poszerzony o trzeci dzień – Industrial Art., poświęcony głównie sztukom plastycznym. I ta sztuka rzeczywiście, tak jak zapowiadał Artur Rojek, zagościła na stałe w Mysłowicach – powstał bowiem mural Edwarda Dwurnika na ścianie miejskiego aresztu, który już tam pozostanie. W sali MCK otwarta została wystawa wcześniej nie prezentowanych prac, m.in. Anny Niesterowicz, Szymona Kobylarza czy Jerzego Kosałki. Odbywały się spotkania z różnymi artystami, dyskusje. Poza tym rzecz, na którą ja czekałam najbardziej – pierwszy w Polsce przegląd filmów Wilhelma Sasnala. Pierwszy pokazany obraz – “Centrum” wgniótł mnie w fotel. Kamera autora bezwzględnie przygląda się pracy górników. Czuć ciężar tej pracy. Do tego grana na żywo przez zespół Starzy Singers muzyka… Wrażenia niesamowite. Drugi z pokazanych filmów już nieco mniej przytłaczający, bo pokazujący Amerykę, więc nawet widok dzieci bawiących się koszem na śmieci na przedmieściach któregoś z amerykańskich miast, nie robi takiego wrażenia, jak pot górnika, bo mniej mnie dotyczy. Tu mogłam skupić się bardziej na samym obrazie niż historii opowiadanej kamerą. I od razu widać, że filmy nie są kręcone przez profesjonalnego reżysera – obrazy zdają się nie łączyć ze sobą, nie tworzą spójnej narracji, są czasem jakby urwane. Wiemy dzięki temu, że oko kamery to oko samego autora, patrzy tylko na to, na co on sam zwraca uwagę, rejestruje jego emocje. Nie zważając na “techniczne wymogi filmu”. Mi się tam podobało, ale byli i tacy, którzy wyszli, jak zobaczyli, że zabijania ani dialogów tu nie będzie.

Kto nie był na Festiwalu niech żałuje i już rezerwuje czas na przyszłoroczną edycję. Atmosferą impreza ta jak dla mnie wygrywa ze wszystkimi tego typu w Polsce. Jest sielankowo. Wydaje się, że nikomu się nigdzie nie spieszy (a koncerty, co podobno dla Offu znamienne – idealnie punktualnie). Artyści spacerują między uczestnikami i często nawet nie wiemy, kto stoi koło nas. Dopiero gdy ktoś rzuci się na takiego nieszczęśnika z kartką i długopisem coś zaczynamy podejrzewać. Ja już czekam na przyszłą edycję i jadę tam na pewno – także do zobaczenia!

maja

Podziel się:
  • Wykop
  • Facebook
  • Blip
  • Flaker
  • Grono
  • Twitter
  • del.icio.us
  • MySpace
  • Digg
  • Google Bookmarks
Tagi: , , , , ,

Podobne artykuły

wykop.pl

Odpowiedz.

Dodaj swój komentarz poniżej. Możesz także dopisać się do kanału RSS.

Staraj się trzymać tematu i nie spamuj.

Możesz użyć takich tagów:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Aby uzyskać swój globalnie dostępny avatar zarejestruj się: Gravatar.