Gra miejska. Na łeb, na szyję – kto to przeżyje?
Podobno istnieje. Być może warto ją odnaleźć. Na pewno trzeba spróbować. 24 maja podczas ekspedycji „Na łeb, na szyję” – najnowszej gry miejskiej Teatru Groteska i Gazety Wyborczej – poszukamy zaginionej smoczycy spod Wawelu.
Jak? Wszystko w swoim czasie. Szczegóły wyprawy zdradzimy śmiałkom, którzy podejmą wyzwanie rozwikłania niebezpiecznej intrygi sprzed wieków. Zgłoszenia do 22 maja na www.paradasmokow.pl.
Gra jest imprezą towarzyszącą 9. Wielkiej Paradzie Smoków (6-7 czerwca) w Krakowie. Rok temu empirycznie potwierdziliśmy historyczną obecność gada pod Wawelem. 1 czerwca podczas brawurowej akcji „Legendy z jajem” gracze tropili niezbity (!) jeszcze dowód jego istnienia. Na tyle duży i zielony, że tydzień później wykluły się z niego smocze bliźnięta. W przeciwieństwie do wycieńczonych poszukiwaczy, Kubuś (po wujciu szewczyku) i Wandzia (po kopcu), oddane w dobre ręce kilkuletnim rodzicom zastępczym mają się dobrze.
Nam jednak spędza sen z powiek niepoprawne pytanie: jak Wawelski był smoczycą skoro był smokiem? Błąd w nazwisku? Plama na historii? A jeśli były dwa? Podobno on ją kochał nieznośnie
i różne cuda jej znosił. Ponoć z miłości ona im zniosła. Ponoć, kto ich nie znosił…
Poszukiwania rozpoczniemy 24 maja rano w Krakowie, a zakończymy o godz. 16 tam, gdzie trzeba.
Na razie nie możemy zdradzić szczegółów, fabuły, miejsca startu, ani nawet dokładnej godziny rozpoczęcia gry do ostatnich minut przed rozpoczęciem. Przyda się znajomość Krakowa i solidna dawka wiedzy o regionie, choćby ta z cyklu „Zachwytów Małopolską” (patrz: www.krakow.gazeta.pl).
Będą zbóje, dobrzy i źli agenci, osoby duchowne i siły nadprzyrodzone. Gracze pogrzebią w cudzych korzeniach, sprawdzą nie swoje zęby, coś zmalują, rozwiążą szpiegowskie łamigłówki, a przy odrobinie szczęścia może ktoś ich napadnie. Jak zwykle gra wymknie się spod kontroli prędzej niż przypuszczamy i dzięki pomysłowości zawodników zacznie żyć własnym życiem. Nic nie będzie tym,
na co wygląda i za co się podaje, nie zabraknie sporej dawki ironii ani przewrotnych pułapek dla zbyt ambitnych. Prócz uśmiechu, ostrej walki i emocji gwarantujemy wiele kilometrów w nogach, warto więc pomyśleć o alternatywnych środkach transportu (rower, wrotki, tramwaj, latawiec etc.).
W „Na łeb, na szyję” mogą wziąć udział 3-5-osobowe drużyny złożone z graczy w wieku 7+ (odradzamy zabieranie na trasę najmłodszych). Obowiązkowa nazwa zespołu i naładowany, sprawny telefon komórkowy. Na zgłoszenia czekamy do 22 maja włącznie na www.paradasmokow.pl. Wskazówki otrzymacie mailem w stosownym czasie.
Gry miejskie to połączenie podchodów i gier RPG, w których planszą jest nieustannie zmieniające się miasto. Dwa lata temu szukaliśmy zaginionych pieczęci aktu lokacyjnego Krakowa i ścigaliśmy porywaczy tablicy pamiątkowego. W zeszłym roku graczom nie udało się wprawdzie dopaść ostatniego smoczego jaja, za to nie dopuścili do bitwy pod Wiedniem i otarli się o odnalezienie Idealnego Mieszkania podczas przewrotnej studenckiej „Akcji Stancja”. A już 21 czerwca gra miejska jakiej jeszcze nie było – „Zostań budowniczym Nowej Huty”.
Tagi: gra miejska, Kraków, teatr groteska














Odpowiedz.