Strona główna » Czytasz

Borowiec: szare światło

24 marca 2009 Nie ma komentarzy

biuro_literackie_szare_swiatlo23 marca w Biurze Literackim ukazała się książka “szare światło”, zapis niezwykłych rozmów jakie z Krystyną Miłobędzką i Andrzejem Falkiewiczem prowadził Jarosław Borowiec. Już 18 kwietnia Krystyna Miłobędzka wystąpi podczas 14. edycji festiwalu literackiego “Port Wrocław” w ramach wieczoru “Wszystko gubione”.

“Rozmowy, które znalazły się w tej książce, powstawały – z większą lub mniejszą systematycznością – przez ostatnie kilka miesięcy. Chociaż najczęściej dotyczyły literatury i teatru, ułożyły się przede wszystkim w opowieść o życiu: o jego biegu, ‘nieskładności, nieprzyleganiu, wielkiej rozległości’, wyborach i decyzjach, o trudzie odsłaniania, uczuciach, miłości, przemijaniu, braku życiowych analogii, ’spójnych niespójnościach’, spotkaniach z ludźmi, zgodzie na świat…” – mówi o “szarym świetle” Jarosław Borowiec.

“Widać w tej książce, jak oboje zdobywali (zdobywają?) dla siebie wolność, wolność do mówienia po swojemu, o swoich, wreszcie, chyba najważniejszą, wolność od siebie – i pytający to dostrzega (konstruując część rozdziałów wokół Niej, część wokół Niego), i jego bohaterowie podkreślają własną osobność, pojedynczość w parze, po kilkudziesięciu latach” – pisze w swoim szkicu Anita Jarzyna.

“Myślę, że gdybyśmy się nie spotkali, to bym się tak serio pisaniem nie zajęła. Równie dobrze mogłabym hodować konie, uprawiać ogród. Gdybym nie zapisywała, pewnie nie wyskoczyłabym z tego powodu z okna. Nie czułam ‘nieodpartego przymusu pisania’. Właściwie to Andrzej wydzierał i wydziera mi zapisy. Nie wiem, czy innym ludziom tak się pisze i dlaczego się pisze…” – przyznaje na kartach “szarego światła” jedna z najznakomitszych polskich poetek.

Z kolei Andrzej Falkiewicz mówi o swojej twórczości: “Zacząłem pisać, chociaż od początku było to zajęcie trudne, a potem pisałem dlatego, że nie umiałem nie pisać. Pisząc, czułem się fizycznie lepiej, niż nie pisząc. Każda napisana książka to strata kilku lub kilkunastu kilogramów ciała. Po czym przybierałem na wadze, ale fizycznie czułem się gorzej. Dobre samopoczucie wracało, gdy wpisywałem się w następną książkę. Tak literatura stała się częścią mnie. Nieodzownym składnikiem mojej przemiany materii,
równie ważnym jak białko i kalorie”.

Pod koniec ubiegłego roku nakładem Biura Literackiego opublikowane zostały dwie książki Krystyny Miłobędzkiej: zbiór szkiców o teatrze “W widnokręgu Odmieńca” oraz zbiór nowych wierszy “gubione”, który jest nominowany do tegorocznej Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej “Silesius” w kategorii książka roku.

W czerwcu natomiast zaplanowana została w Biurowej serii “Proza” premiera “takim ściegiem:” Andrzeja Falkiewicza. “szare światło” jest zatem ważnym uzupełnieniem dla książek jednego z najbardziej niezwykłych literackich małżeństw naszych czasów.

Podziel się:
  • Wykop
  • Facebook
  • Blip
  • Flaker
  • Grono
  • Twitter
  • del.icio.us
  • MySpace
  • Digg
  • Google Bookmarks
Tagi: , ,

Podobne artykuły

wykop.pl

Odpowiedz.

Dodaj swój komentarz poniżej. Możesz także dopisać się do kanału RSS.

Staraj się trzymać tematu i nie spamuj.

Możesz użyć takich tagów:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Aby uzyskać swój globalnie dostępny avatar zarejestruj się: Gravatar.