Baśń o Rycerzu bez Konia
Baśń o Rycerzu bez Konia
Marta Guśniowska
Premiera: 30 maja 2009 r.
Reżyseria: Janusz Ryl-Krystianowski
Scenografia: Jacek Zagajewski
Muzyka: Robert Łuczak
Konsultacje muzyczne: Jacek Stankiweicz
Występują:
Katarzyna Kuźmicz
Marek Karpowicz
Lech Walicki
Bartosz Watemborski
Baśń o Rycerzu bez Konia Marty Guśniowskiej to zabawna, współczesna opowieść, wykorzystująca
w przewrotny sposób tradycyjne postaci i motywy baśniowe. Jest więc Rycerz, ale bez konia, jest Rumak, ale bez swego jeźdźca i w dodatku dotknięty nieuleczalną czkawką.
Rycerz bez Konia i Koń bez Rycerza wędrując po świecie i szukając siebie nawzajem, spotykają na swej drodze dziwnych bohaterów: Czarodzieja z magiczną kulą, który nie ma pojęcia o wróżeniu
i przepowiadaniu przyszłości; Mysz udającą krwiożerczego nietoperza i Smoka – filozofa, smakosza potraw kompletnych. U kresu podróży czeka na nich Drzewo, wygłaszające mądre sentencje i … rozkapryszona Królewna, która sama zamknęła się w wieży, czekając na odpowiedniego kandydata na męża.
Gra słowem, charakterystyczna dla języka autorki, wzmocniona została pomysłem inscenizacyjnym. Mała, stylowa, przenośna scenka stanowi przestrzeń działania drewnianych figurek, które zyskują życie i autonomię dzięki dowcipnej, brawurowej kreacji czwórki aktorów. Spektakl nasycony humorem
i subtelną ironią, z melodyjnymi piosenkami i pomysłową scenografią.
Zapraszam do obejrzenia tej opowieści z morałem, która z pewnością rozbawi widzów młodszych
i starszych.
/Janusz Ryl-Krystianowski – reżyser spektaklu/
RYCERZ
Ach nieszczęśliwy jestem taki
I bardzo mi z tym źle.
Bo wszyscy mają swe rumaki:
Ja jeden tylko nie.
Gdzie spojrzę: mnóstwo jest rycerzy
A każdy konia ma,
I chociaż trudno w to uwierzyć,
To nie mam właśnie ja.
Rycerska brać na swych ogierach
Na bitwy wielkie mknie,
A mnie się serce wprost rozdziera,
Bo nie zabiorą mnie!
I jakże miałby przestać płakać,
Gdy dola taka zła,
Bo każdy swego ma Rumaka,
A nie mam tylko ja…
KOŃ
Koń bez Rycerza,
Komu mnie nie żal,
Że wciąż przez świat idę sam?
Góry, wybrzeża,
Wciąż sam przemierzam
I dosyć tego już mam.
Chciałbym Rycerza:
Wierzaj mi, wierzaj,
Że z nim szczęśliwy bym był,
U stóp Rycerza
Słodko bym leżał
I o przygodach wciąż śnił.
Więc gdzie mam zmierzać,
Gdy chcę Rycerza?
Którędy iść? Którą z dróg?
Chciałbym Rycerza,
Nieszczęsny zwierzak,
Gdybym go tylko mieć mógł…
/fragment piosenki z przedstawienia/
Teatr Groteska
ul. Skarbowa 2, 31-121 Kraków















Odpowiedz.