Archiwum z Listopad 2007
Czytasz »
…
23.10.2004
Dzień jak co dzień. Zwykłe czynności pomagają zabić bezlitośnie upływający na niczym wartym uwagi czas. Zdążyłem się już przyzwyczaić. Nawet polubiłem tę rutynę. Chyba znalazłem w tym jakiś sens.
Wpatrzony jak zwykle w ekran monitora, poderwałem się, gdy usłyszałem znajomy dźwięk wibry w telefonie leżącym na biurku. Niechętnie wstając od komputera, wziąłem komórkę. Na wyświetlaczu widniał napis: “1 nowa wiadomość od Agata”.
- No nie, znowu ona. Ciekawe o co chodzi tym razem?
Moja irytacja wynikała z faktu, że potrafiłem dostać od niej jednego dnia 40 ? 50 wiadomości.
Agata była 21 letnią brunetką o …





